(Nie)efektywna praca zdalna?

Zdecydowanie obecna sytuacja wywróciła do góry nogami codzienność większości przedsiębiorstw. Niektórzy z racji prowadzonego biznesu zostali zmuszeni do tymczasowego zamknięcia działalności. W bardziej komfortowej sytuacji znalazły się firmy, które mogły przenieść się na pracę zdalną.

Patrycja Grabarska
Patrycja Grabarska – WUNDERTEAM

Eksperci od pracy zdalnej

W zeszłym tygodniu – tam gdzie było to możliwie – stopniowo przedsiębiorstwa przekierowywały pracowników na pracę zdalną. W związku z tym należało przygotować procesy, które pomogą firmom wdrożyć model home office. Nagle wszelkie narzędzia – począwszy od komunikatorów, przez CRM i na monitorowaniu czasu pracy kończąc – osiągnęły status “niezbędne”. Mogłoby się wydawać, że nowoczesne rozwiązania w dobie technologii są chlebem powszednim przedsiębiorstw. Lecz jakby rzekł Radek Kotarski – nic bardziej mylnego. Nagle tablice na Linkedin i Facebook zostały zalane – wróć – dosłownie tonęły w postach ekspertów i “ekspertów” od pracy zdalnej.

Ten irytujący kolega z biurka obok to mój mąż

Oczywiście w tej całej sytuacji nie mogło zabraknąć selfie uśmiechniętych pracowników, którzy w pocie czoła pracują na kanapie i zapewniają swoich klientów, że ta kanapa to nic nie znaczy, a ich efektywność nie jest na 100%, ale na 200% i rośnie z każdym dniem, niczym wskaźniki zachorowania na koronawirusa. Zapewnienia miały na celu ukrycia katastrofy polskich pracowników zdalnych, ponieważ jak podaje ASZdziennik: 30-latka na home office przeżywa dramat! Okazało się, że irytujący typ z biurka obok, to jej mąż! Czy to znaczy, że idealny model pracy zdalnej wcale nie jest idealny?

Efektywność w czasach zarazy

A tak poważnie. ASZdziennik znany z tworzenia nieprawdziwych i żartobliwych artykułów zwrócił uwagę na kwestie rozpraszaczy, z którymi mamy do czynienia w trakcie realizowania służbowych obowiązków. W warunkach biurowych nie unikniemy również dystraktorów, ale w domowych pieleszach łatwiej zgubić poczucie obowiązku. Odczuwamy to zwłaszcza w sytuacji, kiedy do tej pory nie mieliśmy okazji pracować w domu. Home office wymaga dobrej organizacji oraz dyscypliny, zwłaszcza jeżeli pracujemy na etacie w trybie “od do”. W przypadku pracy projektowej jest to łatwiejsze do wdrożenia, ze względu na rozliczenie za projekt – tutaj najważniejszy jest deadline – niekoniecznie ramowy czas pracy.

Praca zdalna

Praca zdalna a czynnik ludzki

Dodatkowo istotnym elementem całej układanki jest czynnik ludzki. Interesujące okazały się wynik badań Bena Wabera, prezesa firmy Sociometric Solutions. Miały na celu pokazanie, że istnieje związek pomiędzy efektywnością pracowników a ich obecnością w biurze. Waber przeprowadził badania wśród programistów – zarówno pracujących w biurze oraz tych, którzy swoje zadania wykonywali zdalnie. Wyniki były następujące: pracownicy stacjonarni o 20% częściej wymieniali między sobą maile oraz o 32% szybciej realizowali wspólne projekty niż pracownicy zdalni. Okazało się, że kluczowe dla efektywności są tzw. zderzenia, czyli przypadkowe spotkania w biurze. Dzięki temu powstają bodźce pobudzające kreatywność.

Ciekawe podejście do home office przedstawiła Marissa Mayer, dyrektor generalna Yahoo, która wprowadziła w zespole zakaz pracy zdalnej. W wyniku codziennie przeprowadzonych rozmów z pracownikami, niektórzy z nich narzekali na utrudnioną komunikację ze względu na nieobecność części współpracowników w biurze. Według niej ludzie lepiej współpracują i wpadają na lepsze pomysły, kiedy się spotykają. A jak wygląda to w marketingu?

W marketingu liczą się ludzie

Czym zajmują się marketerzy? Łączą przedsiębiorstwa z ludźmi – stanowią pomost pomiędzy firmami a klientami, pomagając im wzajemnie się zrozumieć i dotrzeć do siebie. Marketing nie istnieje bez ludzi – zarówno w kontekście planowania strategii (zwłaszcza części kreatywnej), jak i w perspektywie wewnętrznej współpracy. Aby przygotować skuteczną kampanię dla klienta trzeba poznać grupę docelową, czyli osoby, do których będziemy mówić, bo w marketingu tworzymy głos marki. Każdy marketer inaczej konceptualizuje rzeczywistość, dlatego tak ważna jest burza mózgów – słuchanie, obserwowanie i dyskutowanie.  To też powód, dlaczego istotną częścią tej branży są konferencje i budowanie tzw. sceny meetupowej. Specjaliści potrzebują nie tylko konsumować wiedzę, ale również ścierać poglądy w poszukiwaniu własnego “know how”. Wisienką na torcie jest networking – budowanie sieci kontaktów, pozyskiwanie nowych klientów i sprzymierzeńców na placu broni.

Praca zdalna

Home czy office?

W obecnej sytuacji praca zdalna nie jest wyborem, a koniecznością. Warto przy tym pamiętać, że nie każdy może z tego skorzystać ze względu na swój zawód. Efektywny home office jest możliwy przy wdrożeniu odpowiednich zasad. W niektórych profesjach zda rewelacyjny egzamin. W przypadku agencji reklamowych w dłuższej perspektywie wysoka efektywność może być trudniejsza do utrzymania, ze względu na ograniczenie bezpośrednich międzyludzkich interakcji, które wpływają na proces kreatywny. To wszystko ostatecznie może dać odwrotny skutek. Zamiast oszczędności czasu i pieniędzy na dojazdach (w przypadku pracownika) oraz ograniczenie wydatków biurowych (w przypadku pracodawcy), możemy odczuć spadek efektywności w działaniach. Ale! Nie taki diabeł straszny jak go malują. Praca zdalna w branży kreatywnej może być też możliwością. Zakładając, że home office nie jest opcją na stałe, a pewnym urozmaiceniem, oderwaniem od biurowej codzienności, jesteśmy w stanie dostrzec też inne rozwiązania i tym samym wprowadzić je do swojej pracy.

#PrzełamLody

Na koniec ważna informacja – bardzo tęsknimy za Wami. Średnio rocznie odwiedzamy agencyjnie ok 100 meetupów różnego rodzaju i są bardzo ważną wartością w kulturze WUNDERTEAM. Mamy nadzieję, że szybko wrócimy znowu w trasę! Na dowód: nasza wakacyjna akcja #PrzełamLody